Patrzysz i patrzysz I do końca uwierzyć trudno
Wyzwaniu każdemu sprostać
Blog Autorski
Alicja Koziełło
Patrzysz i patrzysz
I do końca
Uwierzyć trudno
Choć to już
I tak bardzo
oczywiste
Wprost z
północy dmucha
Choć słońce
jeszcze
Świeci mocniej i mocno
Ale li tylko czasem
Aż lśnią
W swoich nowych szatach
Już coraz
bardziej
Pożółkłe złociste liście
I sama stwierdzasz
Mimo że
słońce
Świeci niby jeszcze
Tak samo mocnoTo jednak
Jakże już
inaczej
Jeszcze Twój Letni Cień
Dyskretnie
podąża
Za Tobą
Niosąc w
kieszeni
Naprędce zerwany
Jakiś owoc
Patrzysz na
to słońce
Zadumana
mocno
Bo chcąc czy
nie chcąc
Już cała
Jesień
I tak jakoś
I nostalgicznie
I smutno
I pusto
Jeszcze nad głową
Ostatni
klucz żurawi
I na
Jasieniu
Jakby tego
wszystkiego
Nie
dostrzegając
W coraz
chłodniejszej wodzie
Zupełnie
letniej kąpieli
Lecz i one
Zapewne niebawem
Stąd odlecą
Równając do
swojego szeregu
Klucze żurawi
Obierając za przykład
Pożegnaniem obejmując
Cały świat
I ostatni błękit
Tego lata
I zostanie
tylko woda
Zapatrzona
W coraz częściej
I pochmurne
I deszczowe niebo
Mówisz na
jesień
To tylko
parasol
Najlepszy
lek na wszystko
Bo jak dotąd
Na niepogodę
Innego leku nie ma
Ilustracje
Archiwum Internetowe
Stanisław
Józef Zieliński
Tekst
Stanisław Józef Zieliński
03.10.2022












Komentarze
Prześlij komentarz