Nawet domy Są podobne Jak to mówią Toczka w toczkę

 

Nawet domy

Są podobne

Jak to mówią

Toczka w toczkę







Panu Józefowi Kuładze

I Panu Adamowi Goławskiemu

Mieszkańcom ulicy Skarpowej

W Gdańsku

W serdecznej dedykacji

Nawet domy są podobne

Jak to mówią

Toczka w toczkę

Nawet płoty

Nawet kobierce

Ułożone tuż przy płocie

W  zgrabną kolorową  kostkę

Wszystko tu takie normalne

I zarazem takie inne


Niby bardzo popularne

Rzekłbyś standard

Jednak takie

Bardzo swojskie

I dni niby takie same

Dzień do dnia

Bardzo podobny

Ale sprawy

Co dzień inne które

Co dzień każdy

Z tych obu sąsiadów


Zawsze po swojemu 
I dopina
A i toczy

Lat już nieco upłynęło

Kiedy dwaj zacni sąsiedzi

Tu gdzie ulica Skarpowa

W tym prastarym

Mieście Gdańsku

Zakasali rękaw w rękaw

I roboty nie przerwali

Aż stanęły oba domy

Identyczne toczka w toczkę

Jak i płot  i jak  przy płocie

Ułożone w jasną kostkę

Identyczne dywaniki

I poglądy są podobne

Identyczne bardzo polskie

Przeto nie ma

I spraw spornych

Aby kiedykolwiek tutaj

Mogło  zanieść się

Na wojnę

Łatwo dojrzysz

 Gołym okiem

Żywot tutaj

Iście sielski

W tym klimacie

Nawet trudno dojrzeć kiedy

Obu przezacnym sąsiadom

Zaczął się tak nagle cicho

Lecz na dobre i stanowczo

Choć łagodny jednak twardy

Twardy wiek emerytalny

Czas docenił

Obu panów

Chyba także identycznie

Tą samą próbą srebra

Bardzo starannie

Skroń przyozdobił

Tylko żony obu panów

Zawsze te same

Kuszące powabne

Piękne i młode

Zawsze tak samo

Osiemnastoletnie

Obu panów sąsiadów

Dzieci i wnuki

Jakże bardzo są szczęśliwe

Bo każdy ma

Zawsze tak samo młodą

I Mamę i Babcię

Gdy więc coś

Zazgrzyta w gnatach

Nagle i niespodziewanie

Nagle cały ból przemija

Gdy obaj zacni sąsiedzi

Każdy zerknie

Choć mimochodem

Choć mimo woli

Na swą i dziś

Cudo bóstwo

Cudo bóstwo


Swoją Panią

Swoją Żonę


Bowiem bez nich

Każdy sąsiad

Nie poczyniłby nawet

Jednego kroku

Bowiem tak to

Zawsze było

Chłop ma zawsze

Robić wszystko

Przynajmniej dopotąd

Dopokąd Żona 

Kręci szyją

Ilustracje

Archiwum Internetowe

Stanisław Józef Zieliński

Tekst

Stanisław Józef Zieliński

10. 08. 2025

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Idziemy Misiaczku Misiaczku Arrigo Na spacer

Na Morenie zawsze klawo Nawet jeśli pada deszcz