Gdzieś na Morenie pod wysoką deską

Gdzieś na Morenie
Pod wysoką deską

Mieszka szczęśliwe
Polskie Małżeństwo
Ona Alicja
Od motylka
Chyba zwinniejsza
I On Zbigniew
Lżejszy niż motylek
Po prostu 
Wykapane
Wykapane  
Chucherko

Ale i taktyk
Ale i strateg
Oszczędny 
W słowach
Oszczędny 
W gestach
I kiedy tylko
Jest sam 
W mieszkaniu
Wnet wszystko Sprawdza
Co ile i gdzie
Zajmuje miejsca
 



Zajmuje miejsca

I lubi mieszać
Ot pieprz i cukier
Razem połączyć
Sól z cynamonem
Ogórki z dżemem
I lubi wszystko
Tak poukładać
Że wszystko
W szafce
To jedna półka
I jedno miejsca

A żona Alicja
Aż rośnie z podziwu
Bo któż nie jest rad
Z nadmiaru miejsca
A ponadto
Za każdy gest
Za każdy odruch
Jakże docenia
Swojego męża
Bo zawsze
Wobec swojego męża
Jakże jest bardzo serdeczna
I tak im co dzień
To wspólne życie
Szczęśliwie biegnie
I chociaż dłonie
Zbyszka
Czasami coś nie tak
Coś nie tak pokręcą
To jakoś zawsze
Wszystko szczęśliwie
Wyrównuje się w porę
Bo Zbyszek lubi to
Co pokręcone

A jego żona Alicja
Zawsze bardzo 
Sobie ceni
To to oczywiste
Co prawidłowe
To co normalne
I to co zawsze
Bardziej niż drut
Z natury swej
Jest takie proste
Aż aż najprostsze

Chociaż i jej zdrowie
Też czasem
Odezwie się
Niespodzianką
Poprosi na noc
Poprosi Holtera
I rano wszystko
Wiadomo
Bardziej niż niebo
Za oknem
Tak wszystko znowu
Znowu jest jasne

A jeśli coś jednak zadrga
I coś niespodzianie
Gdzieś zakołysze
Mocy dodaje
Różaniec
 





Bo jakże lubi
Głęboką samotną
Nocną
Modlitwę

A jeśli chwili wystarczy
Pomiędzy apteką sklepem
A mieszkaniem
Czasami zboczy
Na moment z tej trasy
I chociaż tyle co
Na spojrzenie
Tyle co na słowo
Zajrzy do swojej Oleńki
Albo i do swojej koleżanki
Których ma chyba
Aż dziewięć
A każda orlica
Bo  Wszystkie
To przecież
Same Amazonki  


I tak razem 
Pokrzepią się nie raz
Nie dwa 
To zgodnie uznają
Owszem życie bywa
Czasem i trudne
Ale bez trudów
Bez problemów
Bez tych wspinaczek
Pod górkę
Jakież codziennie
Byłoby puste

I co w mieszkaniu
Gdy sam na sam
Chociażby w kuchni
A i w łazience
Mieszałby
Zbyszek
By czymś znów zaskoczyć
Swoją Alicję
By znowu zmienić
Choć szczyptę
Wolnego miejsca
 Ilustracje
Archiwum Internetowe
Stanisław J. Zieliński
Tekst
Stanisław Józef Zieliński
1.01.2019 r.






Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Idziemy Misiaczku Misiaczku Arrigo Na spacer

Na Morenie zawsze klawo Nawet jeśli pada deszcz

Nawet domy Są podobne Jak to mówią Toczka w toczkę