Daję Tobie Stefciu Ten oto banknocik
Daję Tobie Stefciu
Ten oto banknocik
Tak mówisz
Na kwiaty
Na znicze
Gdy będziesz
W pobliżu
Zaniesiesz na groby
I na Grób Mamy
A i na Grób Siostry
Obie na
cmentarzu
W Zajezierzu
Sam Bóg raczy wiedzieć
Ty tu jesteś zawsze
Całym swoim
sercem
Bowiem i do
Morąga
I do Zajezierza
Tobie znacznie bliżej
Tak mi jakoś
wyszło
Na te moje
lata
Mój Cały Dom
Rodzinny
Ongiś
wszyscy razem
A dziś spoczywają
W dwóch różnych
Miejscowościach
I na dwóch
cmentarzach
Bez swojego
auta
Dojechać nie
sposób
Dobrze że tu
jesteś
W tych
swoich Małdytach
Dobrze że te miejsca
I Tobie są bliskie
Dopokąd
jesteśmy
Nie są w
zapomnieniu
Są żywą pochodnią
W płonącym
płomyku
W płonącym
płomyku
W otoczeniu
kwiatów
W tym żywym symbolu
Że jesteśmy
razem
I grób każdy
tam ma
Dokąd w
życiu dotarł
I Stefciu z uwagą
Słucha tak
jak zawsze
Że jest
wszystko jasne
I zrobi jak
trzeba
Jeszcze się pomodli
Bo taki jest Stefcio
I zawsze
uczynny
A i człowiek
dobry
Przy okazji
spojrzy
Na cały
horyzont
Jak te
wieczne lata
Przez ów każdy
Przez ów
każdy
Cmentarz idą
Kto już tu
spoczywa
A kto
jeszcze w domu
Ani myśli
nawet
Żeby tam przybywać
I tu tak zawsze
Asfaltową
drogą
Co rusz to
na cmentarz
Co rusz
Kogoś niosą
I tak się rozrasta
Sięga coraz
dalej
Cmentarz
rozwojowy
Ma przed
sobą szansę
I tak wszystkich zbiera
Kiedy komu
pora
Ileż smutków
niesie
Przycmentarna
droga
Aż łamie się serce
Bliskich i
Znajomych
Masz tu
coraz więcej
I tak dzień za dniem
Wymienia się
i tutaj
Całe
pokolenie
Każdy w
swoim czasie
Którego nikt
nie zna
Znajdzie
swoje miejsce
I ucicha
tumult
A i jazgot wszelki
Tak zmienia się
wszystko
Także i tu w
Małdytach
W długi
żywot wieczny
Archiwum Internetowe
Stanisław Józef Zieliński
Tekst
Stanisław Józef Zieliński
02. 10. 2023







Komentarze
Prześlij komentarz