Święty Franciszku Co za niekończący się pochód

 

Święty Franciszku

Co za niekończący się pochód

W Dniu Twojego Święta

Pochód procesjaPochód pielgrzymka

Które co roku jest

Czwartego października

W tym roku 
Pochód ów

Jakże szczególny

Pochód  milczenie

Pochód demonstracja

Wszyscy idą do Ciebie

Idą na czterech łapkach

Idą do Ciebie

Wszystkimi ścieżkami

I dziś  do Ciebie

Po brzegi zapełnione

Wszystkie drogi świata

 Niosą do Ciebie

Swoje wszystkie sprawy

I ból swoich rodzin

I ból wszystkich światów


I wszystkich gatunków

Tyle już ofiar

I tyle kalectw

Tej okropnej wojny

Wojny dzień w dzień

I noc w noc

Na całej Ukrainie

Żebyś uprosił

Świętego Michała

Michała Archanioła

Ażeby swoimi 


Wojskami  wprost z Nieba

Skutecznie przepędził

Przepędził raz na zawsze

Te bandyckie 

Te moskiewskie hordy

Hordy z piekła rodem

Święty Franciszku

Ty wiesz jak to zrobić

I na spełnienie prośby


Ty nigdy nie dajesz

Aby długo czekać


Niech i tym razem

Ten apel do Ciebie

Też będzie skuteczny

Pielgrzymi na czterech łapkach

Jakaż długa

I jakaż szeroka rzeka

Pochód spragniony

Pochód serdeczny

 Każdy niesie

Niesie w sobie

Tę swoją modlitwę

Intencję tajemnicę

W każdym szczególe

Jakże bólu pełna

Niesie prosto 

Do Ciebie 

Z jakże serdeczną


Z jakże głęboką

Pełną nadziei wiarą

Święty Franciszku

Przyjmij to pragnienie 

Każdy z nich prosi

O to Ciebie łapką 


Swą kosmatą dłonią

Ty wszystkich zwierząt

Byłeś i jesteś

Stabilną ostoją

I w każdych czasach

Gorliwym obrońcą

Na Ukrainie tyle

Biednych zwierząt

Ogołoceni i z karmy

I z miski

Ogołoceni ze swojego domu

Ogołoceni z radości

I prawa do życia

Na kupie gruzu

I w ogromnym bólu

O głodzie i chłodzie

Co noc i codziennie

Do wszystkich nerwów

Aż do zatracenia 

Samych siebie

Siedzą kamieniem

W tym głębokim bólu

Dni przemijają 

Tygodnie miesiące

Oni codziennie  

Opłakują swoich bliskich

 

Jak długo jeszcze

Ma trwać ta gehenna

Gdy barbarzyńca

Okaz z piekła rodem

Gbur ponad gbury


I całkiem bez serca

Niechaj sam cierpi

Z powodu swej głupoty

Z powodu swej pychy

A niech zostawi ludzi






I im w serdecznej przyjaźni

Oddane zwierzęta

Nasze kochane

W przyjaźni ku nam

Niezawodni przyjaciele

Niezawodne czworonogi




Obecny papież

Jest także Franciszek



Inne to czasy

I inna parafia

Święty Franciszek

Wszystkich zwierząt patron

W każde ich serduszko

Jest gorliwie wpatrzon

Zawsze gotów stanąć

W ich skutecznej obronie


 Ilustracje
Oleksandr Yurchuk

Archiwum Internetowe

Stanisław Józef Zieliński

Tekst

Stanisław Józef Zieliński

05. 10. 2023

 

 

 

 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Idziemy Misiaczku Misiaczku Arrigo Na spacer

Na Morenie zawsze klawo Nawet jeśli pada deszcz

Nawet domy Są podobne Jak to mówią Toczka w toczkę