Niezwykle dyskretna jest Noc
Niezwykle dyskretna jest Noc
Choć każde oczy
Właśnie w
Nocy
Najbardziej
wyraźnie świecą
A mimo to
czego
Nie maja
dojrzeć
Nie dojrzą
Nie wypatrzą
Co Noc
zechce okryć
Swoją
tajemnicą
I mów do
mnie
Co chcesz
I nawet
możesz
Kamień wypuścić
z dłoni
Kamień
poleci tam
Dokąd chcesz
A mimo to
Ugrzęźnie
gdzieś
W
głębokościach Nocy
Niezwykle
dyskretna
Jest Noc
Co zechce
osłonić
Osłonić i
ukryć
Na pewno
osłoni
Przed całym
światem
I nawet
prawdy
Trudno
szukać bo
Nie
znajdziesz
Nie
znajdziesz
Dopokąd jest
Noc
Owszem gdy
już nadejdzie Świt
I Prawda
wraz ze Słońcem
Na dachy już
wyjdzie
I każde Kłamstwo
Każda Półprawda
Pierzcha
wtedy
Gdzie tylko
może
A mimo to
Wszystko tak
bardzo
Widoczne
jest
I pierzcha
cała dyskrecja Nocy
I wszystkie
nocne tajemnice
Jest ta
dokładna weryfikacja
I drogi zbyt
wyraźnie odkryte
Która
zmierza ku Ciemności
A która Do Światła
To od Ciebie
zależy którą
Którą drogą
idziesz
Nie warto
ufać
Dyskrecji Nocy
Chociaż
kusząca
A i powabna
Z głębiną
bez dna
Ta głębia
sięga
Li tylko do
Świtu
Dopotąd owa
głębia
Niestety
jest kres
I tego
bezkresu
Ilustracje
Archiwum Internetowe
Tekst
Stanisław Józef
Zieliński
28. 09. 2024









Komentarze
Prześlij komentarz