Jesieni Złota Polska Jesieni


 Jesieni Złota Polska Jesieni

I ty też od nas odchodzisz już

Po grubym

Kobiercu liści

Okrywających twój 

Twardy grunt

 


Jesieni Złota Polska Jesieni

Codziennie na drzewach


W tysiącach słońc

Odchodzisz od nas

Odchodzisz już

Bo już niebawem

Spadnie śnieg

Przyjdzie mróz

I zewsząd

Z każdego zakątka świata

Zawyje przejmujący 

Do szpiku kości

Lodowaty północny wiatr

 Z Krainy Północy 

Zawsze tak samo

Rozwścieczony lew


 

Jesieni Złota Polska Jesieni

Której tak przecież

Pełno w szklance wina

Pozostań u nas

W Polsce

Na dłużej

By do nas przyjść

Ma jeszcze na to czas zima


By śniegiem sypnąć

Ma jeszcze czas

By tupnąć mrozem

Ma jeszcze czas

By mocną grudę

I równie dużą

Śnieżną kulę

Utoczyć na każdej drodze

By je przetoczyć

Do samej wiosny

Przez cały świat









Ilustracje 

Krystyna Bartosik

Stanisław Józef Zieliński


Tekst

Stanisław Józef Zieliński

16. 11. 2024

 

 

 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Idziemy Misiaczku Misiaczku Arrigo Na spacer

Na Morenie zawsze klawo Nawet jeśli pada deszcz

Nawet domy Są podobne Jak to mówią Toczka w toczkę