To już jest równy rok Gdy Reksio na Morenie
To już jest równy rok
Gdy Reksio na Morenie
Ma swój
przytulny dom
I winda w
bloku jest
Na zawołanie
wikt
Najlepszy w
świecie smak
Nic tylko
jeść i jeść
Aż miseczka pusta
Do samego
dna
I Pani o tym
wie
Pod Reksia cały
plan
I kiedy
Reksio chce
Dopiero wtedy
Jest początek dnia
I wtedy wszystko
Normalnie biegnie
I wtedy spacer jest
Cała Morena
To jeden wielki
Reksiowy świat
Zawsze tu
wszędzie blisko
I trawnik i
drzewo i krzew
I zawsze
jeszcze
Jakieś psie towarzystwo które
Już Reksio doskonale znaNic tylko
dalej żyć
I jak
najdalej biec
I w łapki
tak jak nigdy
Chwytać szczęśliwy dzień
Dobrze gdy zawsze tak
Gdy mowa
Pani żart
Wtedy i
Reksio
Z zawczasu
wie że
Jego Pani znów
A gdy już
Nadejdzie noc
To nawet
czasem
Jest
strasznie głupio
Bo Reksio
całe łóżko
Li tylko dla
siebie
Chce mieć
I wtedy
łóżko
Jest
strasznie trudno
Gdy tylko do
okna
Zajrzy świt
A tuz za nim słońce
Jedno to
znaczy Reksio
Porządnie
wyspany
A Pani oczy
Zmęczone i śpiące
Lecz już z samego dnia
Już rano taki plan
Bardzo aktywny plan
Nic tylko Pani
Ma z Reksiem
W piłkę grać
Bo przecież Reksio
I po spacerze i po śniadaniu
Jest już porządnie wyspany
I do wszelkich zabaw
Jest już gotowy
A każda zwłoka
To szkoda dnia
I gdzie tu czas na sklepNa jakieś tam zakupy
I gdzie tu wyprawa
Do centrum miasta
Chyba li tylko wtedy
Gdy Reksio
Pojdzie spać
Poczuwszy się zmęczonym
Co nieraz zdarza się














Komentarze
Prześlij komentarz