Posty

Wyświetlanie postów z 2025

Nawet domy Są podobne Jak to mówią Toczka w toczkę

Obraz
  Nawet domy Są podobne Jak to mówią Toczka w toczkę Panu Józefowi Kuładze I Panu Adamowi Goławskiemu Mieszkańcom ulicy Skarpowej W Gdańsku W serdecznej dedykacji Nawet domy są podobne Jak to mówią Toczka w toczkę Nawet płoty Nawet kobierce Ułożone tuż przy płocie W   zgrabną kolorową   kostkę Wszystko tu takie normalne I zarazem takie inne Niby bardzo popularne Rzekłbyś standard Jednak takie Bardzo swojskie I dni niby takie same Dzień do dnia Bardzo podobny Ale sprawy Co dzień inne które Co dzień każdy Z tych obu sąsiadów Zawsze po swojemu  I dopina A i toczy Lat już nieco upłynęło Kiedy dwaj zacni sąsiedzi Tu gdzie ulica Skarpowa W tym prastarym Mieście Gdańsku Zakasali rękaw w rękaw I roboty nie przerwali Aż stanęły oba domy Identyczne toczka w toczkę Jak i płot   i jak   przy płocie Ułożone w jasną kostkę Identyczne dywaniki I poglądy są podobne Identyczne bardzo polskie Przeto nie ma ...

Idziemy Misiaczku Misiaczku Arrigo Na spacer

Obraz
  Idziemy Misiaczku Misiaczku Arrigo Na spacer Choć dwie tylne łapki Jeszcze wciąż Jakiś problem A mimo to stąpasz Stąpasz ostrożnie Ostrożnie a i odważnie I pragniesz iść I pragniesz iść Jak najdalej I patrzysz  w oczy I mówisz dam radę I dzisiaj także Na dobre Z Bożą   Pomocą Także i tym razem Jakoś to wszystko przemogę Do czasu aż całkiem Ustąpi ten trudny   problem I wiesz że Twój Lekarz Lekarz weterynarii Pan Piotr Barencewicz Z Łęgowa Ma jeszcze dla Ciebie Swojego   asa w rękawie I kolejną dobrą miksturą I tym razem wesprze Ciebie Misiaczku Arrigo I tym razem wesprze Na dobre Daj Bóg że wszystko Wróci do normy I znów za piłką Pobiegniesz z miejsca Posadzisz susa Na cztery łapki Aż do samego zwycięstwa A i na działce Łapkami pokopiesz I zamaszyście   a i wytrwale I z tym ogromnie Figlarnym   sercem A gdy już zmęczysz się Zmęczysz na dobre Gdzieś w cieniu drz...

Na Morenie zawsze klawo Nawet jeśli pada deszcz

Obraz
  Na Morenie zawsze klawo Nawet jeśli pada deszcz Bo z Moreny Wszędzie blisko Czy to tramwaj Czy autobus Wiezie Ciebie Dokąd chcesz Widzisz z okna Co jest w sklepie Który jaki towar ma Chwytasz siatkę I po schodach Niesie Ciebie telepatia I przyjazny ciepły wiatr I znajomi dookoła Każdy mówi Gdzie co jest I zakupów nagle tyle Aż i Twoja trzeszczy torba Rada wracasz Do mieszkania Oto  znów udany dzień Do przychodni i kliniki Rzut kamieniem Żabi skok Nawet jeśli Jakiś problem Nawet jeśli Jakiś ból Wszystko minie Mimochodem I szczęśliwa znów powracasz Na ów swój codzienny szlak Na Morenie zawsze klawo Na Morenie Każdy swój Gdy otworzysz Rano okno Jakże już wyraźnie widzisz Wszystkie pasma Swoich spraw I wszystkie pasma Swoich dróg I tu Twoje wszystkie lata Nawet nie wiesz Jak mijają Bo tu zawsze Jesteś młoda Pierwsza Wiosna Morenowa Mówisz kiedyś Były drzewa I zdziczałe rosły sady ...

I tak złapałem Moje Marzenie

Obraz
  I tak złapałem Moje Marzenie Sąsiadowi  W serdecznej dedykacji I tak złapałem  Moje Marzenie I co dzień z tego Jestem bardzo rad Bowiem niemałe to Szczęście Codziennie z Marzeniem Swoim Móc witać każdy Kolejny  dzień I tak złapałem Moje Marzenie Z Marzeniem bliski jest Cały świat Codziennie siadam Za moim kółkiem I nie dogoni mnie Nawet wiatr   Patrzą Sąsiedzi i Przyjaciele I może czasem jeszcze Zerknie ktoś Jak za swym kółkiem Ze Swoim Marzeniem Przed siebie Ruszam wprost   I mówią do mnie Jesteś Szczęściarzem Marzenie ze Szczęściem Zawsze za Pan Brat I proszę Ciebie Mój Dobry Świecie O wciąż tę samą Dobrą niezawodną passę Na każdej trasie Na każdy czas Na każdy dzień Ta aria opon Z miejsca na trasie Ów jeden szok I jeden szał W takiej podróży Gubią się lata I na liczniku Zawsze to samo Li tylko równe Dwadzieścia lat Ilustracje Archiwum Internetowe Stanisław Józef Zieliński Tekst Stanisław ...