Posty

Może by tak spowolnić nieco

Obraz
Wyzwaniu każdemu sprostać Alicja Koziełło Blog Autorski Może   by tak spowolnić  nieco By uszanować tę znaną zasadę Śpiesz się powoli ale jednak śpiesz A reszta tak będzie Tak będzie jak wypadnie   Może by tak uwzględnić To wszystko I te prędkości I te spowolnienia I ten cały Przedświąteczny pośpiech Alicjo to przecież  Nie Sanepid To przecież nasze polskie  Bożonarodzeniowe Święta   Ten kto w pośpiechu Nawet dni nie policzy I nie odpocznie nawet wtedy Kiedy i można i trzeba Bowiem z zawczasu W tym całym pośpiechu Jak nic i jak zawsze Na pewno i tym razem Tak jak zawsze Znowu na nic Czasu nie starczy   Śpiesz się powoli Bo tylko wtedy Wszystko w normie I czas na refleksję I czas na zadumę I Na Wspomnienie O Tych których nie ma A i Ich wyzwaniem Był także ów pośpiech I żeby ze wszystkim By móc przed swoim czasem Zawsze wszędzie zdążyć I też chcieli nieraz Przestawić strony świata Odwrócić ...

Patrzysz i patrzysz I do końca uwierzyć trudno

Obraz
Wyzwaniu każdemu sprostać Blog Autorski Alicja Koziełło Patrzysz  i patrzysz I do końca Uwierzyć trudno Choć to już I tak bardzo oczywiste I wiatr chłodniej Wprost z północy dmucha Choć słońce jeszcze Świeci mocniej i mocno Ale li tylko czasem Aż lśnią  W swoich nowych szatach Już coraz bardziej Pożółkłe złociste   liście  I sama stwierdzasz Mimo że słońce Świeci niby jeszcze  Tak samo mocno To jednak Jakże już inaczej Jeszcze Twój Letni Cień Dyskretnie podąża Za Tobą Niosąc w kieszeni Naprędce zerwany Jakiś owoc Patrzysz na to słońce Zadumana mocno Bo chcąc czy nie  chcąc Już cała Jesień Idzie całą drogą I tak jakoś I nostalgicznie I smutno I pusto Jeszcze nad głową Ostatni klucz żurawi I na Jasieniu Jakby tego wszystkiego Nie dostrzegając W coraz chłodniejszej wodzie Zupełnie letniej kąpieli Zażywają ostatnie kaczki Lecz i one Zapewne niebawem Stąd odlecą Równając do ...

I nagle zima sfrunęła łabędziem

Obraz
  I nagle zima Sfrunęła łabędziem I nagle zima sfrunęła łabędziem Siadła przy ścieżce I tak szybko rosła I nagle nawet Ścieżki nie znalazłem Tak była nagle Zasypana śniegiem Płatki w powietrzu Kołowały sobie Niby bez celu Zupełnie na luzie A jednak Każdy gdzieś Dotykał ziemi I już w tym miejscu Zostawał na zawsze I wszędzie wyrastały Białe kwiaty I nawet wszystkie drzewa Były białe I iluż nagle W zachwycie mówiło Takiej zimy w marcu Dawno nie widziałem Wnet będąc białym Bardziej białym Niż bałwan A Ty mi mówisz Do wiosny już blisko Gdzie spojrzysz Tylko zima na drodze Dobrze jest jest jednak Gdy w Tobie To słońce I mimo zimy Tyle wiosny W Tobie Stanisław Józef Zieliński 11.03.2021

Jakąś tam drzazgą zastukam w parapet

Obraz
  Sprostać każdemu wyzwaniu Blog autorski Alicja Koziełło   Jakąś tam drzazgą Zastukam w parapet A gdy odjadą już Wszystkie tramwaje I jeśli jeszcze Będę daleko I gdy już Głęboka noc zapadnie To mnie do Ciebie Przyniesie Samo echo A gdy odjadą już Wszystkie pociągi I nawet konduktorzy Pójdą już do domu Znajdę na dworcu Peron taki długi I dojdę do Ciebie Skrajem peronu I choćby nawet Dzień jeszcze spał Tak mocno I żaden budzik By go nie obudził Jakąś tam drzazgą Zastukam w parapet I na południe Ustawię wskazówki I mimo wszystko Do Ciebie dotrę I mimo wszystko Nie będziesz już spać I mimo wszystko Pobiegniesz  Do okna Zobaczyć sama naocznie Gdzie tak naprawdę jest Ów początek  Twojego dnia Ilustracje Archiwum Internetowe Stanisław Józef Zieliński Tekst Stanisław Józef Zieliński 1.01.2021 r.

Czcigodnej Jubilatce Czcigodnej Alicji

Obraz
Czcigodnej Jubilatce Czcigodnej Alicji Urodziny Czas szczególny Zegar kasjer znów podlicza I sekundy I minuty I godziny Wiąże w dni tygodnie lata I niczego nie pomija I niczego Nie przemilcza I notuje gdzieś dyskretnie Zapisuje w swoich szyfrach Bo kto żyje dynamicznie Tak jak to czyni Czcigodna Jubilatka I Lubilatka I Pszczółka I Mrówka Czcigodna Alicja To za nic a za nic Nie mieści się W tych  Wszystkich liczbach I tak sprawa zdawać by się mogło Jakże już jasna Jakże bardzo jest Niejasna Zegar jednak dalej idzie I coraz mocniej Tym wahadełkiem Macha Od świtu do zmierzchu I od zmierzchu do świtu I tak przez sekundy I tak przez godziny I tak przez dni całe I tak przez tygodnie Przez miesiące A i przez lata Któż to podliczy Któregoś dnia Stąd też i Tobie I Tobie  Czcigodna Jubilatko Niech nikt nie waży się Podliczać godzin Podliczać dni Tygodni Miesięcy I lat ...