Posty

Na Morenie zawsze klawo Nawet jeśli pada deszcz

Obraz
  Na Morenie zawsze klawo Nawet jeśli pada deszcz Bo z Moreny Wszędzie blisko Czy to tramwaj Czy autobus Wiezie Ciebie Dokąd chcesz Widzisz z okna Co jest w sklepie Który jaki towar ma Chwytasz siatkę I po schodach Niesie Ciebie telepatia I przyjazny ciepły wiatr I znajomi dookoła Każdy mówi Gdzie co jest I zakupów nagle tyle Aż i Twoja trzeszczy torba Rada wracasz Do mieszkania Oto  znów udany dzień Do przychodni i kliniki Rzut kamieniem Żabi skok Nawet jeśli Jakiś problem Nawet jeśli Jakiś ból Wszystko minie Mimochodem I szczęśliwa znów powracasz Na ów swój codzienny szlak Na Morenie zawsze klawo Na Morenie Każdy swój Gdy otworzysz Rano okno Jakże już wyraźnie widzisz Wszystkie pasma Swoich spraw I wszystkie pasma Swoich dróg I tu Twoje wszystkie lata Nawet nie wiesz Jak mijają Bo tu zawsze Jesteś młoda Pierwsza Wiosna Morenowa Mówisz kiedyś Były drzewa I zdziczałe rosły sady ...

I tak złapałem Moje Marzenie

Obraz
  I tak złapałem Moje Marzenie Sąsiadowi  W serdecznej dedykacji I tak złapałem  Moje Marzenie I co dzień z tego Jestem bardzo rad Bowiem niemałe to Szczęście Codziennie z Marzeniem Swoim Móc witać każdy Kolejny  dzień I tak złapałem Moje Marzenie Z Marzeniem bliski jest Cały świat Codziennie siadam Za moim kółkiem I nie dogoni mnie Nawet wiatr   Patrzą Sąsiedzi i Przyjaciele I może czasem jeszcze Zerknie ktoś Jak za swym kółkiem Ze Swoim Marzeniem Przed siebie Ruszam wprost   I mówią do mnie Jesteś Szczęściarzem Marzenie ze Szczęściem Zawsze za Pan Brat I proszę Ciebie Mój Dobry Świecie O wciąż tę samą Dobrą niezawodną passę Na każdej trasie Na każdy czas Na każdy dzień Ta aria opon Z miejsca na trasie Ów jeden szok I jeden szał W takiej podróży Gubią się lata I na liczniku Zawsze to samo Li tylko równe Dwadzieścia lat Ilustracje Archiwum Internetowe Stanisław Józef Zieliński Tekst Stanisław ...

Bo co tam robi Imć Stefciu W Małdytach

Obraz
  Bo co tam robi Imć Stefciu w Małdytach Ktoś o nim w Gdańsku Myśli tak mocno I jakże często I mimo woli Z nutą tęsknoty I mimochodem I mimo woli Spogląda w okno Bo gdybym mogła Wsiąść do pociągu U Stefcia byłabym Byłabym   zaraz natychmiast Tyle mojego Co sobie pomarzę Dyskretnie przed oknem W myślach Reksio spogląda swej Pani W oczy i spojrzeniem pyta O Moja Pani Jeśli gdziekolwiek W podróż wyruszysz To chyba mnie nie zostawisz Chętnie pojadę Dokąd chcesz tylko Niech drogi Jak chcą Tak biegną Lecz teraz jeśli Jakieś podróże To tylko i zawsze ze mną I patrzy Pani w okno Z nostalgią Podróż do Małdyt Z Reksiem możliwa Może na wiosnę Gdy będzie cieplej Do Stefcia Z Reksiem zawita Lecz póki zima Pogoda w kratkę I każdy dzień niestabilny Reksiowi i Pani Najlepiej być w domu Wyskoczyć na Długą Wyskoczyć na Jasień I nic tylko czekać Czekać końca zimy Aż będzie wiosna   Ilustracje i teks...

Tyle w Tobie Twojej Mamy

Obraz
  Tyle w Tobie Twojej Mamy I na co dzień i od święta Na czas wszystko Jest zrobione Na luz nigdy Nie ma miejsca   Ile razy w palcach igła Zaraz za nią Biegnie nitka I w prześwitach Sztuki sukna Nic już Nie ma prawa prześwitać   Tyle w Tobie Twojej Mamy I pokora A i skromność I serdeczność I w niedzielę Do kościoła Bo to najświętsza powinność   Tyle w Tobie Twojej Mamy A i w kuchni A i w szafie Tyle w Tobie Tyle w Tobie  Twojej Mamy I po okna sufit ściany I po wszelkie gotowanie Po wszystkie sekrety kuchni Z Góry pewnie Twoja Mama Rada patrzy Na to wszystko Mimo woli Nagle szybko Aby znów niepostrzeżenie Cieniem smukłym Mgiełką blaskiem Chociaż spojrzeć Na swoją Córuś Chociaż spojrzeć Niby przypadkiem   Gdyby jeszcze był ogródek Pewnie byłyby i kwiatki I każdy na swojej grządce I z życia szczęśliwy każdy   Tyle w Tobie Twojej Mamy W myślach mowie W każdej myś...

To już jest równy rok Gdy Reksio na Morenie

Obraz
  To już jest równy rok Gdy Reksio na Morenie Ma swój przytulny dom I winda w bloku jest Na zawołanie wikt Najlepszy w świecie smak Nic tylko jeść i jeść Aż miseczka pusta Do samego dna   I Pani o tym wie Pod Reksia cały plan I kiedy Reksio chce Dopiero wtedy  Jest  początek dnia I wtedy wszystko Normalnie biegnie   I wtedy spacer jest Cała Morena To jeden wielki Reksiowy świat Zawsze tu wszędzie blisko I trawnik i drzewo i krzew I zawsze jeszcze Jakieś psie towarzystwo które  Już Reksio doskonale zna   Nic tylko dalej żyć I jak najdalej biec I w łapki tak jak nigdy Chwytać szczęśliwy dzień Dobrze gdy zawsze tak Gdy mowa Pani żart Wtedy i Reksio Z zawczasu wie że Jego Pani znów Znakomity humor ma I może zaprosi do autobusu Aby pojechać na Jasień Gdzie autobusem Zupełnie blisko Dosłownie li tylko Kawałek dnia   A gdy już  Nadejdzie noc To nawet czasem Jest strasznie głupio Bo ...