A  twórcom i aktorom filmu „Kler”-
Order Lenina indywidualnie i zespołowo
I jeszcze bonus – miesiąc wczasów
w jednym z łagrów na Syberii.

Sala kinowa zapełniona. Pierwsze wrażenie – smutne. Pokazani są duchowni. Główni bohaterowie, to trzej szeregowi księża i jeden - „wysoki rangą”. Każdy 
z n ich bywa w swoim postępowaniu i odrażający i zarazem jest człowiekiem przez duże „C”. Każdy w dzieciństwie został skrzywdzony, a będąc księdzem oddaje swoją krzywdę. Widzi, jak trudno jest trwać z przeszłością, jak bardzo niecne uczynki zamiatane są pod przebogaty , przysłowiowy dywan.
Jaki opór napotyka chęć ujawnienia prawdy. Ci księża, to jak jakieś zrzuty z inne planety – to nasi bracia, krewni, sąsiedzi. Wódka leje się strumieniami, a słownictwo powszednie  uważane za niecenzuralne –  dodaje dodatkowego smaczku, bo przeplata się 
z wersetami z Biblii, a przy tym grzeszki małe i grzechy duże. Można dodać, ocenić jednym słowem – dno!  I płytka fabuła i płytka wymowa!!!Byłoby to jednak dużym uproszczeniem.

Każdy bohater, to człowiek z krwi i kości. Każdy ma swoje odrażające wady, ale też i zalety, z których każda świecka osoba byłaby dumna, albowiem człowiek jest i dobry i zły.

Pokazany alkoholizm można tłumaczyć tragiczną wręcz samotnością. Ci księża na swoją miarę są dobrzy, szanowani w swojej parafii. Niestety, królujące pijaństwo i kłopoty przez nie spowodowane powodują realne koszty. Księża nie wyciągają pieniędzy z portfela wiernych, ale ci po prostu im te pieniądze dają , bo niepisana zasada mówi, że inni też dają – jak choćby  za posługę kapłańską …
Burzenie kościołów w bolszewickiej Rosji.
Pieniądze , szczególnie duże – wpływają destrukcyjnie , nawet na najbardziej nieskazitelne charaktery. To wyraźnie widać na tym filmie. Kasa idzie na wystawne życie, na bliskich, na zabezpieczenie własnej starości itp.
Sądy kapturowe nad duchowieństwem w bolszewickiej Rosji
Człowiek nie jest wyłącznie zły.Jeden z bohaterów dobrowolnie zgłasza się na policję,
by powiedzieć, że w wypadku po pijanemu zabił człowieka. Inny nie mogąc poradzić
sobie „z przeszłością” - nie znajduje spokoju ducha i dokonuje samo - ukarania , tj. samospalenia.

Ten film mógłby dotyczyć każdej innej grupy społecznej. Powstał jednak na zamówienie – o duchownych, bo to dla wielu, zwłaszcza spoza Wiary i Kościoła – tajemnicze mało znane środowisko...i zamiast głębokiej penetracji i podkreślenia zasług tego środowiska dla Prawdy, dla Wiary, dla Historii Polski – w roku 100 -lecia Niepodległości, gdzie rola kapłanów jest tak ogromna w krzewieniu Ducha Narodu , że wspomnę choćby  Ojcu Maksymilianie Kolbe, o Ks. Jerzym Popiełuszce, o Prymasie Stefanie Wyszyńskim, o Janie Pawle II - świętych i błogosławionych -     aktorzy w tym filmie po prostu występują w roli plujek i plują na Wiarę, na Kościół, na Stan Duchowny jakże mono jednocześnie urągając swemu reżyserskiemu i aktorskiemu powołaniu. 
Tania agitka w iście bolszewickim stylu, rodem z czasów wczesnego PRL , nawet z zamierzchłej epoki Nowoj  Ekonomiczeskoj Palityki CCCP!!! Order Lenina twórcom paszkwilu i aktorom za odtwarzanie takich ról – indywidualnie i zespołowo... I jeszcze w nagrodę : porządny bonus – miesiąc wczasów w jednym z łagrów na Syberii!!!

Ilustracje 
Archiwum Internetowe
(bolszewicka Rosja i foto z filmu "Kler")
Tekst
Alicja Koziełło

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Idziemy Misiaczku Misiaczku Arrigo Na spacer

Na Morenie zawsze klawo Nawet jeśli pada deszcz

Nawet domy Są podobne Jak to mówią Toczka w toczkę